Pokazywanie postów oznaczonych etykietą halava. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą halava. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 listopada 2013

83. imaginary.

In my field of paper flowers
And candy clouds of lullaby
I lie inside myself for hours
And watch my purple sky fly over me.
Evanescence





halava z kardamonem i bananem podana z chałwą litewską
cardamom halavah with banana topped with lithuanian halvah














Ach, to poranne światło. Dzisiaj coś a la halava, dopasowana do tego na co miałam ochotę - zwiększyłam więc ilość soku z cytryny, dodałam też chałwę. Ciekawe połączenie, spróbujcie ;)
Wybrałam się wczoraj z koleżankami na 'Carrie'... Co prawda nie oglądałam jeszcze starszej wersji, ale dawno nie byłam na horrorze, na którym 3/4 widzów się śmiała ;) Ocena całkowicie subiektywna, jednak jedyną rzeczą godną zobaczenia jest gra Julianne Moore. Produkcja średnia, gra głównej aktorki też. Szczerze powiedziawszy, trochę się zawiodłam.

Przepis:

1/3 szklanki kaszy manny
1 łyżeczka soku z cytryny (ja dałam 2 łyżki, więc halava była bardziej kwaskowata)
1 łyżka syropu z agawy (płynny miód będzie ok)
szczypta kardamonu
1 banan
3/4 szklanki wody
ew. rodzynki, chałwa, etc.

Kaszę podprażyć, dodać kardamon, zalać wodą wymieszaną z sokiem z cytryny. Chwilę gotować, dodać pokrojonego banana i ulubione dodatki. Gotować do zgęstnienia, przełożyć do miseczki.



Recipe:

1/3 cup semolina
1 tsp lemon juice (I added 2 Tbsps so my halavah was a bit sour)
1 Tbsp agave syrup (honey would work good, too)
pinch of cardamom
1 banana
3/4 cup water
op. raisins, halvah, etc.

Roast semolina, add cardamom, then water mixed with lemon juice. Cook for a while, add banana and your favourite addings. Cook until thick.